O autorze
Czasem czuję się jak Kobieta - Granat - wybuchowe połączenie nauczyciela przedszkola i trenera fitness i sztuk walki. Zainteresowania - wszystko co się "rusza", co "zdrowe" i co dotyczy sportu i dzieci, oraz najróżniejsze wariacje w temacie. Pomysły, poglądy i podpowiedzi oraz problemy do własnych rozważań.
Autorka bloga http://www.granatsport.pl/blog/

Smartfon kontra człowiek

Dlaczego telefon tak zdominował świat, że nie potrafimy się bez niego obejść? Nie trzeba długich poszukiwań – idziesz na spacer lub do pracy a trzy na cztery mijane osoby trzymają w ręku telefon.
Do przemyśleń na ten temat, ponoć wszystkim bardzo dobrze znany, skłonił mnie szereg sytuacji, które ostatnio zaobserwowałam.
Udaliśmy się ostatnio do kawiarni, usiedliśmy do jedynego wolnego stolika, zamówiliśmy kawę i podczas oczekiwania na zamówienie rozmawialiśmy. Po chwili podano nam kawę i zorientowałam się że w lokalu panuje grobowa cisza, pomimo braku wolnych miejsc. Rozglądam się, a wszyscy ludzie siedzący wokoło po prostu byli zajęci rozmową z własną komórką. Nawet ludzie siedzący obok siebie, byli zajęci tylko tym co dzieje się na ekranie ich telefonu, a nie na rozmowie z osobą, którą przyszło się do kawiarni.
Kolejna rażąca sytuacja, w której to zwykłe relacje międzyludzkie przegrywają zdarzyła się w domu mojej przyjaciółki. Podczas naszej rozmowy dostaje ona sms od … młodszego syna z pokoju obok, iż jego starszy brat właśnie oznajmił mu na Facebook’u że to on musi dzisiaj wyrzucić śmieci, ponieważ on nie będzie przerywał gry na komputerze, na co młodszy oburzony napisał do matki.
Moje odczucia są tragiczne … Pomimo tego, że staram się zrozumieć, iż ta technologia i wszystkie cudowne aplikacje mają nam ułatwić życie, ale nie dajmy się zwariować…. Dlaczego wpadamy w panikę, gdy nie wiemy gdzie jest nasz telefon? Nie sądzę, żeby we wszystkich przypadkach było to zwykłe zakłopotanie o zagubioną rzecz – bo to urządzenie to całe nasze życie – numery telefonów, znajomi na portalach społecznościowych, nasz cały świat zamknięty w jednym, małym pudełku.
Może czytając ten artykuł stwierdzicie, że popadam w skrajności, ale zastanówcie się, czy potraficie wyłączyć choć na jeden dzień telefon (dobra – choć na pół dnia), czy podczas spotkania ze znajomymi moglibyście nie zerkać na smartfona, czy umiecie jeszcze spotkać się z przyjaciółmi i porozmawiać nawet o prozaicznych rzeczach czy tylko macie kontakt telefoniczny, czy potraficie usiąść na fotelu ze swoim dzieckiem i zapytać jak było w szkole, jak się dziś czuje, czy tylko w ramach „opieki” dajecie dziecku telefon do zabawy?
Technologia owszem, ale czemu kosztem człowieka i relacji międzyludzkich? Popatrzcie dziś w drodze do domu czy na zakupy – ilu ludzi ma w rękach telefon?
Trwa ładowanie komentarzy...